Jego kariera zaczęła się od roli Shreka w musicalowej wersji słynnej animacji. Potem przyszły role w telewizji, w tym ta najważniejsza w serialu „Kirstie”. Eric Petersen opowiada o występach na scenie i o tym, czym różni się telewizja od Broadwayu.

W serialu „Kirstie” grasz Arlo Bartha, bohatera, który przeżywa małe trzęsienie ziemi.

Mój bohater ma 26 lat. Mieszka z żoną w New Jersey. Wykonuje dorywcze prace, w stylu sprzedawania donatów. Po śmierci matki dowiaduje się od ludzi z jej pracy, że był adoptowany, a jego biologiczną matką jest bohaterka grana przez Kirstie Alley, żyjąca wielkomiejskim życiem, pełnym splendoru, czyli dokładnie odwrotnie niż syn, którego oddała do adopcji. Kiedy słyszy od niego: hej, jestem twoim dzieckiem, rozpoczyna się prawdziwa komedia.