„The Satanist” to wciąż rasowy metal, bezpardonowy, ciężki, przytłaczający. Perfekcyjnie zrealizowany, doskonale skomponowany i piekielnie – a jakże – inteligentny.
Od kiedy Nergal stał się – powiedzmy dość oględnie – celebrytą, także zespół Behemoth trafił na łamy głównonurtowych mediów. Co prawda widzowi telewizji śniadaniowej wciąż kojarzyć się będzie z darciem Biblii, po płytę Behemotha statystyczny Polak przecież nie sięgnie, tracąc oczywiście okazję do kontaktu z muzycznym mistrzostwem świata. Dodajmy jednak: mistrzostwem nie na każde uszy.
Pozostało 36% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.