Autopromocja

Kat Dennings: Nie tak mroczny świat

"Thor: Mroczny świat" Kat Dennings
"Thor: Mroczny świat" Kat DenningsMedia / JAY MAIDMENT
12 listopada 2013

Jestem nieśmiałą babką i nadal, kiedy ktoś mnie zaczepia i, dajmy na to, klepie po ramieniu, żeby powiedzieć mi, jak bardzo podobał mu się film, staję dęba, blednę, jestem wystraszona i spodziewam się najgorszego - mówi Kat Dennings, która zagrała Darcy Lewis w filmie "Thor: Mroczny świat".

Zakładam, że jako aktorka związana z komedią nie miałaś nic przeciwko nasyceniu „Thora: Mrocznego świata” sporą dawką humoru.

Fakt, cały film pełen jest humorystycznych scen, których się nie spodziewasz, które są faktycznie zaskakujące, i czystą przyjemnością były dla mnie wizyty na planie nawet w te dni, kiedy nie wypadały moje zdjęcia. Darcy jest zabawna z przypadku, nie próbuje być śmieszna na siłę. Zapewne samą siebie ma za zwyczajną dziewuchę. A wychodziło mi to naturalnie, bo na planie przez cały czas cierpiałam na jet lag i ledwie pamiętam to, co robiłam lub mówiłam. Sporo latałam i pewnie w wielu scenach miałeś ze mnie ubaw, choć starałam się być arcypoważna.

Jet lag? Czy przypadkiem wszystkie twoje sceny nie były kręcone w Londynie?

Tak, lecz latałam z Londynu do Los Angeles i z powrotem, bo w Stanach akurat w tej samej chwili kręciłam swój serial. Na szczęście producentom udało się dostosować mój grafik tak, żebym mogła lawirować pomiędzy jednym planem a drugim. Przez te pół roku nalatałam się za wszystkie czasy. Kończyłam zdjęcia we wtorek, lot miałam w środę, zdjęcia przez trzy tygodnie, powrót, zdjęcia przez tydzień, kolejny lot. I tak w kółko. Nie miałam ani chwili wolnego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png