Mayer mówi o „Where Does This Door Go”, że czerpie z soft poprocka lat 80. Mam wrażenie, że jego propozycja jest ciekawsza od tego, co w tym stylu grano w latach 80.

Cenią go Kanye West i Justin Timberlake, współpracuje z nim Pharrell Williams (choć swoją drogą trudno znaleźć wykonawcę, z którym ostatnio nie pracował) oraz Jessie Ware. Wielbiciel starego brzmienia Motown Mayer Hawthorne wypuścił właśnie swój trzeci krążek. To przede wszystkim zbiór numerów, które na dawnych prywatkach nazywano pościelówami. Klasyczny soul, funk i rock Mayer ujął w uroczą kombinację.

Didżej i wokalista z Detroit jest dużo bardziej wszechstronny od swoich kolegów po fachu, odgrzewających brzmienia retro w stylu Michaela Bublé. Do brzmienia Motown nawiązuje z dystansem i klasą, a jednocześnie dodając współczesny sznyt. Sam Mayer mówi o „Where Does This Door Go”, że czerpie z soft poprocka lat 80. Mam wrażenie, że jego propozycja jest ciekawsza od tego, co w tym stylu grano w latach 80.

Mayer Hawthorne | Where Does This Door Go | Universal Music | Recenzja: Wojciech Przylipiak | Ocena: 4 / 6