statystyki

Bitwa o cenę książki

autor: Sylwia Czubkowska17.03.2017, 07:15; Aktualizacja: 17.03.2017, 08:22
książki, książka

Zamieszanie wokół ustawy o książce cieszy. O sprawie napisał już nawet Pudelek.pl – gdzieś pomiędzy historiami o gwiazdach a zdjęciami szafiarek znalazła się analiza ewentualnych zmian na rynku książkiźródło: ShutterStock

„Horror jak za komuny”, „rząd chce mieć analfabetów, bo łatwiej nimi rządzić”. Czemu biją alarmowe dzwony? Nie uwierzycie, ale w obronie książek, a konkretnie prawa do obniżania ich cen.

W kraju, w którym 62,8 proc. obywateli przyznaje się, że w ciągu roku nie przeczytało ani jednej książki, a co siódmy Polak nie ma żadnej w domu, wybucha awantura o ustawę wprowadzającą stałą cenę na książki. Ponad 10 tys. osób podpisało się pod petycją grzmiącą: „Nie zgadzamy się na wprowadzenie zakazu promocji i jednolitej ceny książek!”. Ustawa o jednolitej cenie to nie nowość. Z pomysłem i planem wprowadzenia zakazu obniżania cen publikacji przez pierwsze miesiące od wydania nowego tytułu wydawcy i księgarze dobijają się do rządzących od kilku lat. Przekonują, że długofalowo ma to rozwiązanie zadziałać także na korzyść konsumenta i obniżyć cenę książki. W pierwsze, czyli pomoc w uzdrowieniu sytuacji na rynku księgarni i dokapitalizowaniu wydawców, wierzę. W drugie – raczej nie. Ale mimo wszystko uderzanie w ton „horror jak za komuny” jest co najmniej hipokryzją.

Bo czy program 500 plus jest cacy i wolnorynkowy? A idące w miliardy dotacje na rozwój start-upów to czysty liberalizm? A może w tym duchu pomyślane jest obniżenie wieku emerytalnego?

Na te rozwiązania – krytykowane w szczegółach, ale jednak ogólnie uznane za potrzebne – fala hejtu za komunistyczne podejście do gospodarki nie spada. Za to gdy pojawiają się pomysły wsparcia sektorów gospodarki i grup społecznych, które w obliczu zmian gospodarczych, często globalnych, takiej pomocy potrzebują, nagle przestawia nam się wajcha i znowu stajemy się fanami wolnego rynku.

Wolne niedziele, by odciążyć pracowników i pomóc drobnemu handlowi? Zamach na wolność konsumentów i rozwój handlu!

Ustawa o cenach leków dofinansowanych przez NFZ? Sztuczne ustalanie cen, które odbije się na samych pacjentach, a więc producentom przestanie się to opłacać!

Moglibyśmy się pospierać na argumenty kolejnych teoretyków ekonomii i cytować z jednej strony afirmujących neoliberalizm, z drugiej popierających socjalne oblicze gospodarki. Zamiast tego jednak zajmujmy się konkretem. A więc sprawdźmy, jak to jest z ustawą o stałej cenie książek.

Czy to PiS-owski pomysł?


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Komentarze (3)

  • money.eu(2017-03-17 10:23) Zgłoś naruszenie 71

    Gdy się na stanowisko ministra kultury wstawia Glinskiego,naprawde trudno oczekiwać jakichkolwiek nie tylko madrych,ale choćby rozsądnych decyzji. Zablokowanie cen książek oznacza zablokowanie pieniędzy autorow i wydawcow i zablokowanie całego rynku,bo nikt nie zamowi u autora niczego nwoego,dopoki nie pozbędzie się poprzednich pozycji. Dzis praktycznie to autor pokrywa wszystkie koszty wydania a nie wydawca.No ,chyba ze ma już dorobek i wadomo już ,z ejego książki się sprzedają.Nawet i wtedy nie ma pewności,z ekolejna te zpojdzie ablokuja cmozliwosc obniżki jej ceny blokujemy i wydawcę i autora a przede wszystkim nabywcę ,który często nie moz esobie pzwolic na kupno książki w cenie startowej. Co dalej;zakazmy w ogole przecen;zadnych znizek na wiosne czy jesien,zadnych wyprzedaży.Caly ryn ek w lapach (głupich) państwowych. Polska rzadzxa oblakani

    Odpowiedz
  • historia kołem się toczy(2017-03-20 08:17) Zgłoś naruszenie 60

    Ceny reglamentowane.... zaraz zaraz.... gdzie ja to widziałem.... a taaaak, przed rokiem 90-tym. :)))

    Odpowiedz
  • Aldona Mackiewicz(2017-03-17 19:54) Zgłoś naruszenie 04

    Pięknie dziękuję za dobry artykuł. Prezentuje różne punkty widzenia, a przede wszystkim podkreśla, że nikt nie może wiedzieć co będzie. Możemy tylko przypuszczać i jako niezależni księgarze mieć nadzieję, że będzie lepiej

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie