John Lennon razem z The Beatles zdefiniował rozwiązania, które pojawiają się w muzyce rozrywkowej do dzisiaj - mówi Jacek Kruczek, dziennikarz radiowej Czwórki. Brytyjski muzyk zginął tragiczną śmiercią dokładnie 35 lat temu.

Kruczek podkreśla, że trudno wspominać Lennona w oderwaniu od Paula McCartneya, z którym w The Beatles dokonali najwięcej i razem wpłynęli na całą dzisiejszą muzykę rozrywkową, nakładając na rythm and bluesa rozwiązania z muzyki klasycznej. Dziennikarz dodaje, że do dziś w muzyce rozrywkowej pojawiają się elementy zdefiniowane już na pierwszej płycie Beatlesów.

Lennon z czasem stał się ikoną kultury popularnej, w opinii Kruczka niewłaściwe byłoby jednak przypisywanie jego wciąż utrzymującej się popularności przedwczesnej śmierci. Dziennikarz uważa, że odegrał on nie tylko rolę muzykotwórczą, ale też kulturotwórczą - działał w ruchach pokojowych i wyśpiewywał manifesty o koncepcji świata bez granic, i właśnie ta działalność Lennona wydaje się z dzisiejszej perspektywy ważniejsza.

- Lennon zapisał się w historii jako muzyk i jako człowiek - ocenia Paweł Sztompke z Jedynki Polskiego Radia. Brytyjski muzyk zginął tragiczną śmiercią dokładnie 35 lat temu.
Dziennikarz uważa, że powinniśmy pamiętać Lennona jako jedną z największych osobistości muzyki rozrywkowej w historii, na co zapracował sobie nie tylko karierą z the Beatles, ale też działalnością solową. Sztompke dodaje, że warto pamiętać Lennona także jako człowieka. "W ostatnim wywiadzie tuż przed śmiercią powiedział że wierzy on w miłość i w człowieka, i ta wiara faktycznie w nim była. Ta wiara zawierała się w jego pieśniach, a także w historii życa" - mówi dziennikarz.

Reklama

- Śmierć nadeszła w okresie, gdy wydawało się, że walczący z nałogami Lennon nie wróci już do muzyki. "To tragiczna historia, ponieważ wrócił, ale zginął z ręki fana, jednocześnie pozostało wiele nagrań, a muzyka the Beatles pozostaje dla nas ważna" - mówi Sztompke. Duet John Lennon-Paul McCartney to najpiękniejsze, co zdarzyło się w historii muzyki rozrywkowej - uważa dziennikarz.

John Lennon został zastrzelony 8 grudnia 1980 roku przez niezrównoważonego fana. Artysta zostawił po sobie dziesiątki albumów - nagranych solowo, z the Beatles, a także w duecie z żoną Yoko Ono.