Bohaterka walczy o to, by nie ugiąć się pod ciężarem negatywnych doświadczeń i dokonać ryzykownego aktu dezercji z życia. W praktyce okazuje się jednak pozorną buntowniczką, która nie musi odcinać się od swojej przeszłości ani radykalnie zmieniać przyzwyczajeń
„Dzika droga” jest filmem zaskakująco wykoncypowanym, mało drapieżnym i pozbawionym pazura. Zamiast medytacyjnej wędrówki inspirowanej „Wszystko za życie” Seana Penna, reżyser Jean-Marc Vallée proponuje niezobowiązujący spacerek śladami bohaterki „Jedz, módl się, kochaj”. Cheryl z „Dzikiej drogi” przemierza wprawdzie 1000 mil szlakiem turystycznym Pacific Crest Trail, ale sprawia wrażenie, jakby myślami znajdowała się na wczasach all inclusive w Egipcie.
Na pierwszy rzut oka postawa młodej kobiety może wydawać się heroiczna. Bohaterka walczy o to, by nie ugiąć się pod ciężarem negatywnych doświadczeń i dokonać ryzykownego aktu dezercji z życia. W praktyce okazuje się jednak pozorną buntowniczką, która nie musi odcinać się od swojej przeszłości ani radykalnie zmieniać przyzwyczajeń. Z mężem rozstaje się przecież w przyjaźni, a po powrocie z wędrówki wyciąga rękę do obrażonego brata.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.