Autopromocja

"Białe. Zimna wyspa Spitsbergen" - - doba, która trwa rok

Białe. Zimna wyspa Spitsbergen
Białe. Zimna wyspa SpitsbergenMedia
28 sierpnia 2014

„Białe”, reportaż Ilony Wiśniewskiej o życiu na Spitsbergenie, ma w sobie szczególną siłę przyciągania. Aż chciałoby się samemu spróbować tego polarnego chłodu

Drogi czytelniku, jeśli mierzi cię Polska i zastanawiasz się nad tym, jakby tu urządzić sobie nowe otwarcie z przytupem, możesz oczywiście wybrać takie banalne kierunki jak Berlin, Londyn czy Barcelonę, ale wiedz, że czekają na ciebie ciekawsze miejsca. Ot, choćby arktyczny archipelag Svalbard ze swoją największą wyspą, Spitsbergenem. Wprawdzie Svalbard znajduje się pod administracją norweską, ale na mocy traktatu spitsbergeńskiego z 1920 roku – jego sygnatariuszem jest także nasz kraj – każdy polski obywatel ma prawo przybyć na te lodowe wyspy, mieszkać tam i pracować, dopóki mu się nie znudzi. Nim się wybierzesz na Spitsbergen, powinieneś jednak zdać sobie sprawę z paru rzeczy: przez cztery miesiące trwa tam noc polarna, a przez pięć – polarny dzień, latem temperatura osiąga maksymalnie 10 stopni Celsjusza, zimą jest, delikatnie mówiąc, trochę gorzej, śnieg potrafi sypać ze wszystkich kierunków jednocześnie, i to przy czystym, gwiaździstym niebie, na całym archipelagu mieszka z grubsza dwa i pół tysiąca ludzi (ale niedźwiedzi polarnych jest więcej), a klozety mają wbudowane piece do spalania odchodów, ponieważ brak bakterii, które chciałyby się zająć rozkładem. Ze stu przybyszów dziewięćdziesięciu dziewięciu da stamtąd nogę najbliższym samolotem i będzie się potem długo leczyć psychiatrycznie, ale ten jeden zostanie i zakocha się na zabój. Tak jak Ilona Wiśniewska.

Osobiście sądzę, że w zupełności wystarczają mi polskie zimy, ale czytałem jej „Białe”, po części autobiograficzny reportaż z paru lat spędzonych na Spitsbergenie, z rosnącą fascynacją. To właściwie „Przystanek Alaska” w wersji ekstremalnej – rzecz o osobliwej, nietrwałej wspólnocie łączącej przedstawicieli ponad 40 narodowości, fascynatów, dziwaków, eskapistów i poszukiwaczy lepszego życia, o ich próbach urządzenia sobie życia w warunkach niemalże kosmicznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.