Autopromocja

Nie przegap w TV: Savages: ponad bezprawiem

"Savages: Ponad bezprawiem"
"Savages: Ponad bezprawiem"Media
25 listopada 2013

W „Savages” Oliver Stone wreszcie porzuca politykę na rzecz napakowanego adrenaliną kina akcji.

Sumienie Ameryki łagodnieje. Oliver Stone, pacyfista i najostrzejszy krytyk kapitalistycznych wynaturzeń, postanowił odetchnąć. Najnowszy film twórcy „Plutonu” bawi, tumani, przestrasza, lecz z całą pewnością do niczego nie wzywa i nikomu nie grozi palcem. Nie jest też apoteozą odwagi cywilnej ani rozgrzanym do czerwoności manifestem ideologicznym. Widać wyraźnie, że przy okazji „Savages” najlepiej bawił się właśnie Stone, pragnący odpocząć od własnego politycznego zacietrzewienia. Reżyser, który do tej pory eksponował tragiczne konflikty maksymalnie spolaryzowanych postaw oraz z upodobaniem wskazywał winnych i dawał upust swojemu oburzeniu, nagle postanowił przejść na drugą stronę barykady i wcielić się w rolę beztroskiego uczniaka. Miesza więc w filmie elementy prawdziwie wybuchowe – takie jak chociażby trudne relacje białych i Latynosów czy też zagubienie wracającego z Iraku weterana – z sentymentalną historyjką miłosną.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png