Autopromocja

Nie przegap w TV: Siła braci

"The Do-Deca-Pentathlon"
"The Do-Deca-Pentathlon"Media
30 lipca 2013

Bracia, tocząca się między nimi cicha lub głośna rywalizacja, ale też łącząca ich głęboka więź – to temat wielu ich filmów. Od pełnometrażowego debiutu „Puffy Chair” z 2005 r. przez „Jeff wraca do domu” z Jasonem Segelem i Edem Helmsem po najnowsze dzieło „The Do-Deca-Pentathlon” – relacje między braćmi są główną osią narracji.

Ten ostatni obraz opowiada o epickiej batalii na niwie sportu. W 1990 r. dwaj bracia zorganizowali sobie dwuosobowe igrzyska olimpijskie złożone z 25 rozmaitych dyscyplin (oprócz pływania czy biegów były tam siłowanie się na rękę i ostra rozgrywka w ping-ponga), jednak na skutek przedwczesnej interwencji rodziców szlachetna rywalizacja pozostała nierozstrzygnięta, co położyło się cieniem na ich dalszych stosunkach. Film koncentruje się na spotkaniu skonfliktowanych braci Marka (Steve Zissis) i Jeremy’ego (Mark Kelly) po latach w domu rodzinnym. Sytuacja sprawia, że obaj dorośli już mężczyźni wracają do swojej dziecięcej rywalizacji, zmieniając ją w bratobójczą walkę. Zrobiony z komediowym zacięciem film w niczym nie ustępuje produkcjom spod znaku Willa Ferrella i Vinca Vaughna czy innych członków słynnej Frat Pack. Z przedstawicielami tego nurtu amerykańskiej komedii flirtowali zresztą przy okazji swojego najbardziej znanego filmu „Cyrus” .

„Do-Deca” jest jednak też typowym dziełem amerykańskiego kina niezależnego, zwłaszcza nurtu zwanego „mumblecore” (od ang. „mumble” – mamrotać). Autoironiczny termin został ukuty przez Andrew Bujalskiego, który wraz z Duplassami i Joem Swanbergiem stanowi trzon ruchu, zaś jego sens odnosi się do dużego udziału (nierzadko improwizowanych) dialogów w strukturze filmu. Typowym znaczy także: tanim. Jak mówił w jednym z wywiadów Jay Duplass: „Nakręciliśmy ten film w dwa dni, bo tylko na tyle dni zdjęciowych było nas stać. To było absolutnie szalone”. Na domiar szaleństwa bracia stoczyli na planie zacięty pojedynek w ping-ponga, do którego miłość wynieśli z jeszcze czasów swojego dorastania w Nowym Orleanie. Opowiedziana w filmie historia braterskiej rywalizacji sportowej to ponoć też autentyk zainspirowany losami dwóch braci z sąsiedztwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png