Na co dzień staram się nie definiować siebie w kategoriach płci, do której przynależę. Wydaje mi się to bardzo ograniczające. Na szczęście dziś coraz łatwiej się od tego wyzwolić. Mężczyźni chętnie słuchają kobiecych głosów, a dla młodych muzyków, którzy chcą ze mną współpracować, nie liczy się nic innego poza moimi umiejętnościami - mówi Rykarda Parasol, która wystąpi podczas Festiwalu Nowe Horyzonty.
Krytycy bardzo często porównują cię do największych gwiazd rocka, takich jak Lou Reed czy Patti Smith. Czy podobne odniesienia mają dla ciebie jakiekolwiek znaczenie?
Prawdę mówiąc, nie czuję się bezpośrednio zainspirowana przez nikogo. Gdy słucham jakiegoś artysty, staram się oceniać każdą piosenkę z osobna. Jeśli szczególnie szanuję określonego muzyka, doceniam większość jego utworów, ale nigdy wszystkie. Nawet Lou Reed może przecież popełniać błędy.
W jednym z wywiadów wyznałaś, że wykonujesz „kobiecą muzykę dla mężczyzn”.
Użyłam tego stwierdzenia jako prowokacji. Na co dzień staram się nie definiować siebie w kategoriach płci, do której przynależę. Wydaje mi się to bardzo ograniczające. Na szczęście dziś coraz łatwiej się od tego wyzwolić. Mężczyźni chętnie słuchają kobiecych głosów, a dla młodych muzyków, którzy chcą ze mną współpracować, nie liczy się nic innego poza moimi umiejętnościami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.