Na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego w Warszawie w środę odbędzie się premiera sztuki Edwarda Albeego "Trzy wysokie kobiety" w reżyserii Maksymiliana Rogackiego. W przedstawieniu wystąpią: Grażyna Barszczewska, Hanna Skarga, Katarzyna Strączek i Maksymilian Rogacki.
przypomniała w informacji przesłanej PAP specjalista ds. PR i Promocji teatru Marta Antczak-Gerla.
Zwróciła uwagę, że "Trzy wysokie kobiety", "Kto się boi Virginii Woolf?", "Chwiejna równowaga" i "American dream" to najbardziej znane utwory Albeego zaliczanego, wraz z Arthurem Millerem, Eugene'em O'Neillem i Tennesseem Williamsem, do tzw. "wielkiej czwórki, która ukształtowała dwudziestowieczny amerykański teatr".
Młody Albee opuścił przybrany dom w wieku 18 lat. Jak tłumaczył "Trzy wysokie kobiety" nie zostały napisane z chęci zemsty. "Przez lata ja i kobieta, która mnie adoptowała i wychowała unieszczęśliwialiśmy się wzajemnie. Dla mnie to już przeszłość, choć myślę, że ona żyła tym do końca" - oceniał pisarz.
"Prawdą jest, że jej nie cierpiałem, nie mogłem znieść jej uprzedzeń, braku empatii, jej paranoicznych obsesji, ale jednocześnie podziwiałem jej władczość i poczucie własnej wartości. Byłem głęboko poruszony obserwując, jak zbliżając się do dziewięćdziesiątki, osłabiona fizycznie i mentalnie, z właściwą sobie wyższością, rozpaczliwie próbowała ignorować zbliżający się koniec. Sztuka +Trzy wysokie kobiety+ ma swój początek w zafascynowaniu grozą i smutkiem tamtych przeżyć" - wyjaśnił amerykański dramatopisarz.
Antczak-Gerla przypomniała, że Albee "bywa nazywany defetystą i pesymistą". "Jest jednak raczej moralistą wierzącym, że - podkreśliła.
Zwróciła uwagę, żedialogi w jego sztukach "cechuje dystans i poczucie humoru, ale i szczerość, która bywa bolesna, a jego wnikliwe obserwacje przynoszą refleksję, że życie najpełniej definiuje się poprzez nieuniknioną bliskość śmierci".
- czytamy w przesłanej informacji.
Albee w jednym z wywiadów, odpowiadając napytanie o przesłanie "Trzech wysokich kobiet", powiedział: "myślę, że może ono sprowadzać się do napomnienia, aby bardzo uważać, co czynimy z jedynym życiem, jakie mamy". "Uważać, by pozostać sobą i nie skończyć jak moja bohaterka – przepełniona gniewem, wściekłością i żalem. Ona wpadła w pułapkę +radzenia sobie jakoś+. Tymczasem my powinniśmy dokonywać wyborów" - mówił.
W spektaklu "wchodzimy w świat kobiety, której życie zostało precyzyjnie zaprogramowane, którą od młodzieńczych lat ćwiczono do spełniania oczekiwań, jakie miał wobec niej świat" - napisano na stronie Teatru Polskiego.
"Oczekiwań, których realizacja miała dać jej prestiż, pozycję, dobre życie – szczęście. A jednak to nie wystarczyło. Przepis na szczęście nie zadziałał. Po czyjej stronie zatem leży wina? Zazwyczaj pytanie to zadajemy sobie dopiero w punkcie ostatecznym, na krawędzi śmierci, kiedy poznanie odpowiedzi nie ma już żadnego znaczenia" - czytamy w opisie spektaklu.
Autorką przekładu jest Małgorzata Semil. Za scenografię, kostiumy i reżyserię światła odpowiada Aleksandr Prowaliński. Muzykę skomponował Dominik Strycharski.
Występują: Grażyna Barszczewska, Hanna Skarga, Katarzyna Strączek i Maksymilian Rogacki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu