statystyki

Straszenie kibolem. „Wisła w ogniu" [RECENZJA]

06.12.2019, 08:00; Aktualizacja: 06.12.2019, 09:29
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

W nowym roku do kin wejdzie film fabularny pt. „Furioza”. Szeroka kinowa publiczność po raz pierwszy będzie miała okazję zobaczyć świat z perspektywy kibica, zwanego popularnie i pogardliwie kibolem. W oczekiwaniu na ten film warto przeczytać książkę Szymona Jadczaka „Wisła w ogniu”. Przede wszystkim po to, żeby zrozumieć sedno sporu o miejsce kibica we współczesnym społeczeństwie polskim.

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

Magazyn DGP 6 grudnia 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wizja Jadczaka jest bowiem dokładnym przeciwieństwem optyki twórców „Furiozy”. I filmowcy, i autor „Wisły w ogniu” zaglądają za kulisy, by pokazać kibicowski świat w sposób prawdziwy, autentyczny i wiarygodny. Prowadzą jednak odbiorcę w zupełnie przeciwstawnych kierunkach. Skupmy się tutaj na Jadczaku.

Ten znakomity dziennikarz śledczy, związany ze stacją TVN, jest autorem głośnych reportaży, w których opisał przejęcie władzy w Wiśle Kraków przez grupę kibicowsko-przestępczą, skupioną wokół niesławnego „Miśka”. Wypełniła ona pustkę po wycofaniu się z rządzenia klubem milionera Bogusława Cupiała. Nie ma w zasadzie takiego paragrafu, którego by nie podeptali. Bili, straszyli, oszukiwali, korumpowali. I co gorsza, nikogo i niczego się nie bali. Książka „Wisła w ogniu” opowiada tę historię jeszcze raz. Czyta się ją świetnie, bo Jadczak, prócz odwagi śledczego, ma też talent zajmującego narratora.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie