Ludzie niepodległości. Robert Brylewski - diler pozytywnej energii
Nie sprzedał milionów płyt, nie zasiadał w jury talent show, nie dorobił się. Ale nie było drugiej osoby, która miałaby większy wpływ na rozwój polskiej muzyki niezależnej. – To jedyna polska płyta, którą można bez wstydu puścić w dowolnym miejscu na świecie – mówił o „Czarnej Brygadzie” Kazik Staszewski. Dalej były kolejne kamienie milowe: od „Biada, biada, biada” czy „Nabij faję” reggae’owego Izreala, przez kultową „Legendę” Armii, po postgrunge’owego „Falarka” kompletnie niedocenionej grupy Falarek Band.