« Powrót do artykułu

Pasterze grzechów, czyli o historii przestępstw wśród księży

Za sprawą długoletnich wysiłków hierarchów polski Kościół trwoni kapitał społecznego zaufania, na jaki sobie zapracował za czasów PRL. Film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza i Marka Sekielskich, choć wstrząsający, to jedynie kamyczek, który ruszył lawinę. Głazy kumulowały się latami, gdy pod dywan zamiatano sprawy duchownych dopuszczających się przestępstw lub co najmniej występków etycznych. Zarówno tych, którzy kariery robili dzięki współpracy z komunistyczną bezpieką, jak i tych czujących pociąg do ministrantów, małych dziewczynek, alkoholu, pieniędzy i wystawnego życia.

Ksiądz

żródło: ShutterStock

Rewolucja francuska i poczynania Bonapartego zaważyły na tym, jak przez następne sto lat podchodzono w Watykanie do wszystkiego, co „nowoczesne”. Kiedy więc w Europie Zachodniej trwała rewolucja przemysłowa i naukowa, Kościół uparcie negował zachodzące zmiany, widząc w nich jedynie zagrożenie

statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!