« Powrót do artykułu

„Pożytki z katorgi”. Polityka na końcu świata

Syberia i Daleki Wschód były dla Imperium Rosyjskiego anus mundi, gdzie zorganizowano – jak pisał brytyjski dziennikarz Colin Thubron – „wysypisko ludzi”. Od początku XIX w. carowie upchnęli przeszło milion ludzi w owym więzieniu, które nie potrzebowało krat, bo kratami był jego bezkres. Skazani, przebywając na syberyjskiej kwarantannie, mieli przy okazji cywilizować ten region (o powierzchni kilkukrotnie większej od Unii Europejskiej), ale Syberia nigdy nie stała się rosyjską Australią.

Syberia

żródło: ShutterStock

Za cara, owszem, praca przymusowa na Syberii też wiązała się z licznymi cierpieniami, ale Lada podkreśla, że reżim celowo wyolbrzymiał opowieść o trudach katorgi, a pobrzękujące kajdany, w których skazani maszerowali z więzień na wschód, ściągano im często zaraz, gdy znaleźli się poza wzrokiem gapiów – strachem miano zmuszać do niewystępowania przeciwko reżimowi

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!