« Powrót do artykułu

Do śmieszności jeden krok. Jak sanacja broniła czci Piłsudskiego

Im bardziej obóz sanacyjny czuł się niepewnie, z tym większym zawzięciem bronił dobrego imienia Marszałka i państwa. Nie bacząc, że nawet surowe kary nie mogą powstrzymać ludzi od śmiechu

  • Józef Piłsudski w okopach na Wołyniu 1916. Źródło: Wacław Lipiński 'Walka zbrojna o niepodległość Polski 1864-1918", Warszawa 1935
  • Magazyn DGP 23.02.18

Artykuły powiązane

statystyki

Komentarze (4)

  • RZ(2018-02-23 22:00) Zgłoś naruszenie 40

    Osobliwe rozumienie wolności słowa, Murzyński-Filipiński: czyli polega ona na tym, że można mówić/pisać na te tematy/melodie, których nikt nie zabrania? Choć może nie powinienem się dziwić: marksiści ("wolność to uświadomiona konieczność") od dawna tak twierdzą.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2018-02-23 21:06) Zgłoś naruszenie 33

    Hymn i godło i barwy są chronione prawnie wolą większości obywateli. Jasia Fasolę też (na szczęście) te przepisy obowiązują. Nie ma to nic wspólnego z wolnością słowa, bo wszystkie narody chronią swoje symbole."Jaś" może pisać wiersze i piosenki na inną melodię, nikt mu tego nie zabrania i właśnie to jest wolnością słowa. Nie manipulujcie zatem tym pojęciem.

    Odpowiedz
  • Karol(2018-02-23 20:49) Zgłoś naruszenie 23

    Kapela to śmieć jakich mało. Ścierwo i *****

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!