« Powrót do artykułu

Codzienność powstańczej Warszawy: "Na wszystko był Rivanol"

Powstanie Warszawskie zaczynałam na Woli, jednak po tygodniu musieliśmy się stamtąd wycofać do Śródmieścia. Byłam sanitariuszką i łączniczką – robiłam to, co w danym momencie było do zrobienia – mówi uczestniczka Powstania Warszawskiego Barbara Hordliczka-Scheiner ps. Ksantypa.

Powstanie warszawskie

żródło: Domena Publiczna

"Ksantypa" w Powstaniu przeżyła wiele trudnych momentów, jednak jedna sytuacja szczególnie zapadła jej w pamięć. Zdjęcie ilustracyjne.

statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!