Reklama

Prezentacja pawilonu na terenie weneckiego Arsenału, przygotowanego przez artystów w warunkach wojny i przy ich ogromnej determinacji oraz wsparciu jest okazją do licznych gestów solidarności z zaatakowanym przez Rosję krajem. Ukraińskich organizatorów wystawy wsparła Fundacja Biennale.

„Chciałbym wyrazić głęboką wdzięczność, bo wszystko, co zrobiliśmy nie byłoby możliwe bez pomocy fundacji”- powiedział artysta Pawlo Makow, autor dzieła „Fontanna wyczerpania”.

Oryginalna, niekompletna instalacja znajduje się w Kijowie, a ta zaprezentowana w Wenecji powstała dzięki pomocy ze strony organizatorów święta sztuki.

Makow zapytany został przez dziennikarzy o to, czy gotów jest do dyskusji z rosyjskimi kolegami- artystami , którzy na znak protestu przeciwko wojnie postanowili nie brać udziału w wystawie w pawilonie Rosji. Pozostał on zamknięty.

Odnosząc się do początku kryzysu ukraińskiego odparł: „Od 2014 roku jedyna dyskusja z Rosją to zderzenie czołowe. Ja wrócę do kraju, a zbrodniarze wojenni muszą zostać osądzeni; dopiero wtedy możliwe będzie rozpoczęcie dyskusji”.

„Kultura to zbiór narzędzi, które pozwalają nam utrzymywać żywą naszą tożsamość i znaleźć wspólny język , by szanować się nawzajem. Jeśli Ukraina jest bombardowana , nie możemy z nimi rozmawiać. Jedynym miejscem, w którym można teraz kontynuować dialog jest niestety front”- stwierdził ukraiński artysta.

Specjalne przesłanie na Biennale wystosował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zostało ono wyemitowane podczas towarzyszącego Wystawie Sztuki wydarzenia : "To jest Ukraina: broniąc wolności". Apelował do artystów z różnych krajów: "Wspierajcie naszą walkę waszą sztuką, ale wspierajcie ją też słowami i waszymi wpływami".

"Jeśli wy jesteście wolni, jak możecie zrozumieć inne osoby, które walczą o swoją wolność?"- pytał Zełenski.

Sylwia Wysocka(PAP)