Autopromocja

"Maczeta zabija" - recenzja

"Maczeta zabija" Danny Trejo
"Maczeta zabija" Danny TrejoMedia
23 października 2013

Rodriguez niestety zapędził się w ślepą uliczkę, choć trudno się dziwić, że kręci filmy, za które publiczność go uwielbia. Tym razem jednak zabrakło świeżości i dobrych pomysłów.

Co prawda jeszcze nie w tej części, ale zanim rozpocznie się akcja „Maczeta zabija”, oglądamy zwiastun produkcji „Maczeta znów zabija... w kosmosie”. A cała akcja filmu zmierza właśnie do tego, żeby trzecia część losów Maczety Corteza toczyła się właśnie w międzygwiezdnej przestrzeni. Fabuły streszczać nie ma sensu: Maczeta na zlecenie prezydenta USA musi powstrzymać meksykańskiego szaleńca, który dysponuje pociskiem nuklearnym wymierzonym w Waszyngton. Ale to wyłącznie pretekst do festiwalu komiksowego zabijania, hołdu składanego przez Rodrigueza grindhouse’owemu tandetnemu kinu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.