"Frost/Nixon" Rona Howarda to nie tylko podsumowanie jednego ze wstydliwych epizodów amerykańskiej polityki, ale przede wszystkim starcie dwóch osobowości.
W Polsce odbiera się „Frosta/Nixona” inaczej niż w Stanach Zjednoczonych. Dla Amerykanów afera Watergate – po której prezydent Nixon został zmuszony do złożenia urzędu – to symbol narodowej hańby. Film Howarda nie przybliża jednak kulis najgłośniejszego politycznego skandalu lat 70. We „Froście/Nixonie” Ameryka w napięciu czeka tylko na jedno – na wyznanie winy byłego prezydenta. Wyznanie, które padło w cyklu rozmów przeprowadzonych z Richardem Nixonem przez brytyjskiego prezentera Davida Frosta. Ron Howard skupił się właśnie na relacji dwóch antagonistów, na żmudnych próbach podejścia Nixona, by ten w ogóle zgodził się na nagranie cyklu rozmów (za co zresztą producenci programu zapłacili olbrzymią sumę) i przekonania jakiejkolwiek stacji telewizyjnej, że to przedsięwzięcie ma jakiekolwiek szanse powodzenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.