« Powrót do artykułu

„Płać, ile chcesz” za bilet do teatru i muzeum? To działa [OPINIA]

GRAPE | TŁOCZONE Z DANYCH Na początku stycznia (po 48 latach!) największe nowojorskie muzeum – The Metropolitan Museum of Art, potocznie The Met, zrezygnowało z zasady „sam zdecyduj o cenie za wstęp”. Zdawać by się mogło, że w obecnych realiach utrzymanie muzeum z dobrowolnych wpłat graniczy z niemożliwością równą przebiegnięciu maratonu na pustyni Namib bez łyka wody. A wcale nie! The Met to wyjątek. W samym Nowym Jorku jeszcze kilkanaście muzeów funkcjonuje częściowo lub całościowo w schemacie „płać, ile chcesz”, z angielskiego, PWYW (pay what you want). Wśród nich nie zabrakło słynnego muzeum Guggenheima.

Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

żródło: ShutterStock

Naturalnie, jest to ryzyko. Podejmują je dyrektorzy mocno wierzący w misję instytucji dostępnej dla wszystkich, w jakość sztuki, którą prezentują, w publiczność, która ich odwiedza, oraz precyzyjnie badający, jak mogą stworzyć warunki zachęcające do wyższych wpłat. Wtedy „płać, ile chcesz” sprawdza się nawet i przez pół wieku. The Met wyjaśniło odejście od tego modelu w prosty sposób: nie byliśmy skuteczni w skłanianiu ludzi do płacenia ceny sugerowanej. Nic dodać, nic ująć. Na zdjęciu: Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • pas964(2018-05-17 16:07) Zgłoś naruszenie 00

    Ja płacę przede wszystkim adekwatnie do moich dochodów a nie wg tego co dla mnie najważniejsze.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

REKLAMA