statystyki

Miasto jak rajski ogród? Poradnik sprzed stu lat

autor: Anna Diduch16.02.2016, 08:30; Aktualizacja: 24.02.2016, 12:17
Katowice Giszowiec, miasto, ogród

Fragment osiedla-ogrodu Katowice-Giszowiec, fot. Paul167/Wikimedia Commons, lic. cc-by-sa 2.5źródło: Wikimedia Commons


Książka Howarda jest pozycją wyjątkową, ponieważ jako pierwsza w historii myśli urbanistycznej tak szeroko i kompleksowo omawia kwestię związku między komfortem mieszkania, zawodową samorealizacją, zdrowiem, potrzebą kontaktu z naturą i przynależnością do wspólnoty. Wszystkie te wartości były wówczas podlane radykalnym modernistycznym podejściem do projektowania, przekonaniem, że kształtując otoczenie, kształtować można nowego człowieka.

Reklama


Reklama


Oto biblijna wersja początków osadnictwa: Bóg ukarał Kaina za bratobójstwo i sprawił, że ziemia zamieniła się w ugór. Kain, nie mogąc utrzymać się z roli, założył pierwszą osadę. To przekleństwo zdaje się wisieć nad mieszkańcami miast do dzisiaj. Przeważająca ich liczba zawsze żyła w brudzie, smrodzie i ubóstwie. To w miastach najobfitsze żniwo zbierały epidemie, to tam ludzie pracowali ponad siły i umierali na bruku, którego skrajem płynęły ekskrementy. To w miastach narodził się komunizm, bo to w nich okrucieństwo i wyzysk przybrały formy wołające o pomstę do nieba.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Brytyjczyk Ebenezer Howard (1850–1928) poszukiwał innego niż Marks lekarstwa na bolączki proletariatu. Chciał, by współczesne mu metropolie były namiastką utraconego Edenu. By w zrównoważony sposób zaspokajały potrzeby życia wspólnotowego oraz pozwalały obcować z naturą. Do realizacji tej wizji zabrał się z niespotykaną wśród utopistów skrupulatnością oraz pragmatyzmem. Swoje pomysły zawarł w książce „To-morrow. A Peaceful Path to Real Reform” z 1898 roku. Wznowiono ją w 1902 pod zmienionym tytułem „Garden Cities of To-morrow”. Jej pierwsze polskie tłumaczenie niedawno zostało wydane przez warszawskie Centrum Architektury.

Ebenezer Howard z zawodu był szeregowym urzędnikiem w firmie maklerskiej, nauczył się stenografowania i otworzył zakład zajmujący się zapisem przemówień. Zapewne z powodu buchalterskiego wykształcenia jego książka jest głównie zbiorem szczegółowych uwag organizacyjnych i wyliczeń finansowych. Na fotografii Aleksandra Bassano, której reprodukcję zamieszczono na skrzydełku polskiego wydania „Miast – ogrodów jutra”, Howard siedzi zaczytany nad książką. W jego pozie jest coś skromnego, a na twarzy maluje się łagodność. Podobno był ucieleśnieniem everymana, osoby powszechnie lubianej, zawsze uśmiechniętej. Może właśnie za sprawą takiego usposobienia przekonał do swoich pomysłów tak wiele osób. Za jego życia powstały aż dwa miasta ogrody. Ich funkcjonowanie dość radykalnie zweryfikowało założenia Howarda.

Autor „Miast” nie sympatyzował z komunizmem, ale jednym z filarów jego koncepcji urbanistyczno-gospodarczej była wspólna własność gruntów. Drugą charakterystyczną cechą, po której można poznać miasto ogród, jest koliste założenie: ulice rozchodziły się promieniście od centralnego placu, a przecinały je kolejne arterie okręgi. Między ulicami przewidziano wiele miejsca na zieleń: ogrody, parki itp. O ile ten element przeszedł pomyślnie test rzeczywistości (taką strukturę ma chociażby podwarszawska Podkowa Leśna), o tyle grunty stały się przedmiotem spekulacji najzamożniejszych założycieli, którzy traktowali miasta ogrody jako ekskluzywne przedmieścia.

Książka Howarda jest pozycją wyjątkową, ponieważ jako pierwsza w historii myśli urbanistycznej tak szeroko i kompleksowo omawia kwestię związku między komfortem mieszkania, zawodową samorealizacją, zdrowiem, potrzebą kontaktu z naturą i przynależnością do wspólnoty. Wszystkie te wartości były wówczas podlane radykalnym modernistycznym podejściem do projektowania, przekonaniem, że kształtując otoczenie, kształtować można nowego człowieka. Doświadczywszy nazizmu i komunizmu, dziś podchodzimy do tego pomysłu z większą ostrożnością. Staramy się raczej stwarzać przyjazne dla człowieka warunki. Z pewnością jednak koncepcję zrównoważonego rozwoju i zdrowego życia zapoczątkowały rozważania Ebenezera Howarda. Dziś w jego rodzinnym Londynie, w miejscu XIX-wiecznych fabryk, zakłada się ogrody i tworzy się miejsca rekreacyjne – tak więc myśl Howarda nie poszła w zapomnienie.

Miasta – ogrody jutra | Ebenezer Howard | przeł. Marta Trykozko | Centrum Architektury 2015

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Reklama