statystyki

"Śpiewający obrusik", czyli lęk przed dorosłością [WIDEO]

autor: Piotr Czerkawski05.02.2016, 09:00; Aktualizacja: 25.02.2016, 18:37

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Sedno „Obrusika” stanowią jednak fabularne nowelki, których tematyczne spoiwo stanowić mają lęki związane z wkraczaniem w dorosłość.

reklama


reklama


Mariusz Grzegorzek należy do najbarwniejszych postaci polskiego kina. Odkąd w 2012 r. został rektorem łódzkiej filmówki, stara się, by jego kreatywność i twórcza energia oddziaływała na kolejnych studentów. W słynnym przemówieniu na inaugurację bieżącego roku akademickiego apelował do nich między innymi: „Nie promujmy pozłotka, Las Vegas i odzierania nas z godności w stylu: zoperowałam sobie pochwę, aby odzyskać szczęście”. Nowy projekt Grzegorzka nie ma z taką miałkością nic wspólnego. To raczej kolejny dowód na trwałość maksymy: „W tym szaleństwie jest metoda”.

„Śpiewający obrusik” nie przypomina zwykłego dzieła przeznaczonego do kinowej dystrybucji. Twórcy z dumą podkreślają, że to „pierwszy w historii szkolnictwa artystycznego pełnometrażowy aktorski film dyplomowy”. Rzeczywiście, mamy do czynienia z czymś w rodzaju prezentu ofiarowanego przez profesora studentom Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej. Stworzony przez Grzegorzka scenariusz miał pozwolić jego podopiecznym na zaprezentowanie pełnego spektrum swoich talentów. Młodzi aktorzy interesują jednak reżysera nie tylko jako odtwórcy ról, lecz także ludzie z krwi i kości. Przerywnik pomiędzy składającymi się na „Obrusik” czterema nowelami stanowią fragmenty dokumentujące pracę na planie i krótkie wywiady z wykonawcami. W wypowiedziach tych zwraca uwagę intrygujący kontrast pomiędzy młodzieńczym entuzjazmem a gorzką świadomością panujących w zawodzie realiów.

Sedno „Obrusika” stanowią jednak fabularne nowelki, których tematyczne spoiwo stanowić mają lęki związane z wkraczaniem w dorosłość. Poziom kolejnych części okazuje się dosyć zróżnicowany. Otwierające film „Kazan” i „Narkolovestory” odrzucają, sprawiają wrażenie zbyt ostentacyjnych w eksponowaniu drzemiących w aktorach skrajnych emocji. Ukojenie po tej nawałnicy przynosi za to tytułowy „Śpiewający obrusik”. Utrzymana w estetyce orientalnej baśni historyjka ujmuje inscenizacyjnym rozmachem, lecz w tym samym czasie zachowuje staroświecki urok. Prawdziwy rarytas stanowi jednak nowelka „Naleśniki”, której atmosfera przywołuje na myśl klimat obecny w wyreżyserowanym przez Grzegorzka „Jestem twój”. W obu przypadkach reżyser przekonująco oddaje położenie młodych ludzi próbujących okiełznać panujący w ich życiu chaos.

Choć „Obrusik” wymyka się jednoznacznym ocenom, na przemian drażni i fascynuje, z pewnością osiąga swój podstawowy cel. Za sprawą filmu Grzegorzka Kaja Walden, Anna Mrozowska, Maciej Miszczak i spółka z impetem wystartowali do zawodu i udowodnili, że zasługują, by śledzić ich dalszą karierę. 

ŚPIEWAJĄCY OBRUSIK TRAILER

Śpiewający obrusik | Polska 2015 | reżyseria: Mariusz Grzegorzek | dystrybucja: Studio Filmowe Indeks | czas: 92 min

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

reklama