źródło: Dziennik Gazeta Prawna

CD „Wypuszczając nowy materiał, mam nadzieję, że dodaję do naszego świata coś ciekawego, choćby minimalną cząstkę. Jestem przekonany, że najnowsza płyta spełnia kryteria dobrego alternatywno-popowego albumu i jest taką cząstką” – powiedział główny autor krążka „Contradictions” Paul Smith. Brytyjski wokalista, na co dzień liderujący kapeli Maximo Park, nagrał go wraz z perkusistą Andrew Hodsonem oraz Claire Adams na basie. Zgodnie ze słowami Smitha to alternatywny pop oparty na prostych gitarowych melodiach. Nieprzesłodzone, wpadające w ucho granie, przywołujące momentami echa dokonań Morrisseya, spodoba się fanom melancholijnych gitar. Smaczku dodają tu goście. W numerze „ All the Things You’d Like to Be” można usłyszeć w chórkach Wendy Smith z zespołu Prefab Sprout. Przy mikrofonie i z gitarą w ręku w studiu stanęła również Rachel Lancaster z Silver Fox. Może 13 numerów jest tu przesadą, choć niektóre trwają zaledwie w okolicach dwóch minut, ale mimo to płyta szybko wpada w ucho i trzyma napięcie niemal do końca.

Paul Smith and the Intimations | Contradictions | Billingham Records

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

CD Wrocławski zespół powraca jako trio i od razu zmienia trochę klimat swoich piosenek. Po zmniejszeniu składu postanowili do swojej muzyki dodać trochę przestrzeni, m.in. za pomocą klawiszy, do tego dołożyli jeszcze m.in. sample, przeszkadzajki i mandolinę. Na „Uniform” króluje gitarowy poprock, ale Neony skręcają też w electropopowe strony. Mimo że ich „Mydlane bańki” mogą przypominać granie a la Papa Dance, to nawet z tych banalnych wojaży Neony wychodzą zwycięsko. Wokalista, gitarzysta i autor tekstów Dawid Zając, bębniarz Tomasz Garbera oraz basista Grzegorz Sawa-Borysławski na pewno zasługują na uwagę fanów indie rocka, tym bardziej że do wciągającej muzyki dokładają teksty w wielu miejscach odwołujące się do popkultury lub wspominające czasy dorastania wokalisty w Legnicy, w której przez lata stacjonowały liczne wojska radzieckie (singiel „Legalna Moskwa”). Neony znakomicie sprawdzają się na scenie, co udowodnili chociażby wspólną trasą z Happysad. Wypatrujcie ich koncertów, a wtedy powinni przekonać was do swojej muzyki bez problemu.

Neony | Uniform | Sony Music

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Jude Law na tropie nazistowskiego skarbu spoczywającego na dnie morza gdzieś przy gruzińskim wybrzeżu. Brzmi jak dynamiczna przygoda godna Indiany Jonesa, ale nic z tych rzeczy. Stara łódź podwodna, w której zanurza się w ciemne wody (były) kapitan Robinson i jego ekipa pozbierana z emerytów i wyrzutków, skrzypi, przecieka i dudni. Załodze dokuczają klaustrofobia, chłód i głód, a ewakuować się nie ma jak, bo nic nie działa, a poza tym nikt nie ma do czego wracać. Nowy film Kevina Macdonalda, twórcy znakomitego „Ostatniego króla Szkocji”, to ponura i mroczna wariacja na temat kumpelskiej przygody, podczas której co może pójść nie tak, to idzie nie tak. Ale „Morze Czarne” jest tak duszne, jak wnętrze stalowej puszki idącej na dno, dylematy i kłótnie bohaterów są typowe i nie odbiegają od utartego schematu, choć aktorzy starają się tchnąć trochę życia w odbity od sztancy scenariusz. Dobre sceny może i zdarzają się tutaj częściej niż te złe, lecz nie pomagają filmowi wybić się ponad przeciętność.

Morze Czarne | reżyseria: Kevin Macdonald | dystrybucja: Imperial Cinepix

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

DVD Przez długi czas Francuzi ożywiali Asteriksa w aktorskich produkcjach (z których udała się tylko jedna, „Misja Kleopatra”), w końcu wrócili do pełnometrażowych animacji. I słusznie: „Osiedle Bogów” to jedna z najlepszych filmowych opowieści o nieustraszonych Galach. Tym razem Juliusz Cezar próbuje spacyfikować bohaterów, stawiając wokół ich wioski nowoczesne osiedle i dowodząc, że pieniądz jest potężniejszy nawet od rzymskich legionów. Galowie szybko ulegają pokusie zarobienia mnóstwa sestercji (wielkomiejskich przybyszy interesują zarówno ryby sprzedawane przez Ahigieniksa, jak i pamiątkowe menhiry), a osamotniony Asterix nie jest w stanie powstrzymać zagrażającej wiosce cywilizacji. Urocza, dynamiczna, inteligentna animacja, w której udało się uchwycić ducha dzieł René Goscinnego i Alberta Uderzo (najlepsze gagi filmu są zresztą zaczerpnięte z komiksowej wersji „Osiedla Bogów”), a jednocześnie dostosować fabułę i tempo akcji do wymogów współczesnych widzów.

Asterix i Obelix: Osiedle Bogów | reżyseria: Louis Clichy, Alexandre Astier | dystrybucja: Best Film

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

TV Pod koniec lat 90. była dziennikarka „New York Timesa” Lisa Belkin napisała książkę „Iść pod prąd”. Publikacja nonfiction po kilkunastu latach stała się inspiracją dla miniserialu „Kto się odważy” w reżyserii Paula Haggisa. To oparta na faktach opowieść o Nicku Wasisco, niegdysiejszym oficerze policji, który w latach 80. objął urząd burmistrza miasta Yonkers w stanie Nowy Jork. Nick jest młody i ma zapał, ale od początku kadencji staje wobec wyjątkowo trudnego zadania. Sąd federalny nakazuje, by miasto zbudowało mieszkania komunalne w dzielnicy zamieszkanej przez białych przedstawicieli klasy średniej. Rzecz okazuje się trudna do zrealizowania, bo decyzja wywołuje falę gwałtownych protestów. Kroki, które podejmie młody burmistrz, przysporzą mu wielu wrogów, a idące za nimi tarcia na tle rasowym zdeterminują życie całego miasta. Autorami scenariusza są David Simon i dziennikarz William F. Zorzi. Prócz grającego rolę główną Oscara Isaaca w serialu zobaczymy m.in. Alfreda Molinę i Winonę Ryder.

Kto się odważy | HBO | poniedziałek, godz. 22.00