Asymmetry we Wrocławiu to święto fanów muzycznej alternatywy. Wykonawców, którzy wystąpią między 1 a 3 maja, próżno szukać w mainstreamowej rzece. Gośćmi będą muzyczne indywidualności niespecjalnie przejmujące się panującą modą. Właściwie każdy z nich zasługuje na uwagę. Pierwszego dnia zaprezentuje się jeden z najważniejszych przedstawicieli współczesnej muzyki elektronicznej – Fennesz. Oprócz niego w piątek (1.05) na scenie pojawią się także belgijski kwartet postrockowy We Stood Like Kings, brytyjski gitarowy mroczny zespół Esben And The Witch z wokalistką na czele, folkowy Fenster, a do tego psychodeliczno-folkowy amerykański Dead Western. Mrocznego folku nie zabraknie również w sobotę, to za sprawą Kinga Dude’a. Drugi dzień to melancholijny Matt Elliot, zgoła odmienny metalowy projekt Anaal Nathrakh, japoński Zeni Geva czy stonermetalowy Black Pyramid. Wreszcie w niedzielę zagrają ambientowy Oliver Barrett, ukrywający się pod pseudonimem Petrels, postrockowy Russian Circles, ciężko brzmiący Torche oraz The Old Wind ze Szwecji. Do tego kilka polskich projektów.

TORCHE - "Minions" (Official Track)

źródło: youtube.com

Zgoła inne nastroje będą zapewne panowały 4 maja w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Po raz kolejny przyjedzie bowiem do Polski kapela aktora Jareda Leto – Thirty Seconds To Mars. Patetyczni poprockowi panowie zagrają głównie materiał z ostatniego krążka „Love, Lust, Faith and Dreams” sprzed dwóch lat.

Dzień wcześniej na warszawskim Torwarze wielkie święto fanów southern rocka. Zagra tu amerykańska kapela powstała 50 (!) lat temu – Lynyrd Skynyrd. Grupa odnosiła największe sukcesy w latach 70., aż do katastrofy lotniczej w 1977, w której zginęli trzej członkowie zespołu. Po dziesięciu latach powrócili na scenę w zmienionym składzie. Teraz autorzy „Sweet Home Alabama” po raz pierwszy w historii zaprezentują się polskiej publice.