statystyki

Kontrowersyjne "50 twarzy Greya" w polskich księgarniach

06.09.2012, 09:10; Aktualizacja: 10.01.2013, 11:29
  • Wyślij
  • Drukuj

Ta książka może stać się w Polsce bestsellerem. 5 września do sprzedaży trafiła papierowa wersja "50 twarzy Greya" E.L. James. Kontrowersyjna powieść odkrywająca ciemną stronę seksu bije na świecie rekordy sprzedaży.





Autorką "50 twarzy Greya" jest Brytyjka Erika Leonard, ukrywająca się pod pseudonimem E.L. James. Według niektórych wyliczeń ta była producentka telewizyjna, a obecnie gospodyni domowa, zarabia 1,5 miliona dolarów tygodniowo. Jej pełną sadomasochistycznych odniesień twórczość określa się mianem "porno dla mamusiek".

"To moje fantazje wcielone w życie (...) Naprawdę dobrze się bawiłam podczas researchu. Powiem tylko tyle. Właściwie to już się rumienię. Dlaczego? Jestem nieśmiała" - mówiła Erika Leonard w wywiadzie dla szkockiej gazety "Daily Record". "Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek coś napiszę. (...) Nie mogę się doczekać powrotu do domu, założenia z powrotem swoich uggów i dżinsów, zrobienia prania i pokrzyczenia trochę na dzieci. Zwykłego życia. Tęsknię za tym. Nie chcę być sławna, naprawdę nie ma nic gorszego" - przyznała dziennikarzom "Newsday" podczas podróży promocyjnej w USA.

Zainteresowanie czytelników książką Leonard przekroczyło najśmielsze oczekiwania. Od kiedy jej powieść trafiła do sprzedaży w maju 2011 roku, kupiło ją 40 mln osób. Część z nich wybrała e-booki oferowane przez Amazon. Popularny sklep internetowy ogłosił, że powieść Leonard stała się pierwszym audiobookiem w historii, który sprzedał się w milionie egzemplarzy. W jej książce zaczytują się nie tylko biznesmenki i studentki, ale także emerytki oraz matki w średnim wieku. Nie dziwi fakt, że o zekranizowanie powieści walczyły niedawno największy wytwórnie filmowe. Za prawa do adaptacji Universal Pictures musiało zapłacić aż 5 mln dolarów.

Kup książkę "Pięćdziesiąt twarzy Greya"

Narratorką "50 twarzy Greya" jest Anastasia Steele, niewinna studentka literatury. Przeprowadzając wywiad dla gazety studenckiej, poznaje młodego i przystojnego milionera Christiana Greya. Mężczyzna od samego początku budzi jej fascynację. Wydaje się księciem na białym koniu. Jest rekinem biznesu, biegle mówi po francusku, potrafi grać na fortepianie i pilotować helikopter, zasypuje swoją wybrankę prezentami i stać go na romantyczne gesty. Christian proponuje dziewczynie kolejne spotkania. W końcu podsuwa jej tajemniczą umowę: on będzie jej panem, ona jego uległą. Anastasia ma spełniać wszystkie zachcianki Greya, a jeśli go nie zadowoli, wymierzy jej karę. Wśród narzędzi Christiana, który upodobaniem do perwersji dorównuje markizowi de Sade, znajdują się m.in. pejcze, pasy i kajdanki. Anastasia wchodzi w tę sadomasochistyczną grę i czerpie rozkosz z bycia wiązaną czy biczowaną.

49-letnia Erika Leonard pracowała wcześniej jako producentką w BBC. Jest żoną i matką dwóch nastoletnich synów. Ta gospodyni domowa na pierwszy rzut oka w żaden sposób nie wyróżnia się od kobiet w swoim wieku. Cztery lata temu poszła do kina na "Zmierzch". Film zrobił na niej tak piorunujące wrażenie, że zamówiła całą serią powieści o miłości nastolatki i wampira. Szukając ujścia dla emocji, zaczęła tak jak inni zagorzali fani, pisać historię zainspirowaną przygodami Belli i Edwarda. Najpierw stworzyła powieść "Pan wszechświata" o stuletnim wampirze i jego narzeczonej dziewicy. Czytelnicy bloga skupiającego wielbicieli sagi "Zmierzch" uznali ją jednak za zbyt obsceniczną. Po tym jak Leonard zainteresowało się duże wydawnictwo, Bellę ze "Zmierzchu" zastąpiła delikatna 22-latka z Seatle, Anastasia Steele, a wampira Edwarda Cullena mroczny milioner Christian Grey. Powieść "Pięćdziesiąt twarzy Greya" była pikantniejsza od oryginału. Bohaterowie zamiast przedślubnej abstynencji woleli nieskrępowany seks z dodatkiem akcesoriów.

Polskie tłumaczenie "50 twarzy Greya" w formie e-booka ukazało się 10 sierpnia nakładem wydawnictwa Sonia Draga. Wersja papierowa trafiła do księgarni 5 września. Teraz na polskojęzyczny przekład czekają kontynuacje "50 twarzy Greya" - "50 Shades Darker" i "50 Shades Freed".




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:PAP Life

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 18

  • 1: Asia z IP: 86.63.91.* (2012-09-19 17:46)

    Uwielbiam tą ksiażke i jestem zła że nusze czekać do listopada na 2 część

  • 2: Asia z IP: 86.63.91.* (2012-09-19 17:47)

    Uwielbiam tą ksiażke i jestem zła że musze czekać do listopada na 2 część

  • 3: qwerty z IP: 83.22.133.* (2012-10-05 23:27)

    ksiązka jest rewelacyjna! pobudza zmysły :)

  • 4: xxx z IP: 83.21.253.* (2012-10-08 20:29)

    czytając tę książkę przez ponad 600 stron masz erekcję i nieokiełznaną ochotę na sex...

  • 5: pola z IP: 109.169.110.* (2012-10-13 16:34)

    Swiadomosc ze trzeba czekac na 2 tom jest nie do zniesienia

  • 6: nat z IP: 83.20.76.* (2012-10-17 23:23)

    ja tam jade angieslką wersję...nie wytrzymam do listopada ;D pozdro!

  • 7: monik z IP: 158.75.80.* (2012-10-20 18:07)

    jesli nie przeczytam 2 części to chyba zwariuję, jestem nienasycona ...

  • 8: alexia z IP: 195.187.84.* (2012-10-23 19:21)

    Dla mnie super lektura, elektryzująca ...

  • 9: Rann z IP: 89.70.145.* (2012-10-24 23:02)

    A ja się wybiję... ta książka to totalne dno, czysta pornografia dla niespełnionych smarkul i mamusiek przechodzących menopauzę. Jedynym powodem dla którego się sprzedaje, jest pół poetyckie-pół pornograficzne ukazanie seksu i dewiacji. Ale czego się spodziewać, skoro autorka inspirowała się "Zmierzchem"... bardzo mocno odradzam. Momentami zastanawiałem się, kto tu dał ciała - autorka czy tłumacz, takie potwory językowe można tu napotkać. Już lepiej poczytać coś o de Sade czy obejrzeć "Emanuelle". No, chyba, że ktoś potrzebuje stymulacji na samotne wieczory...

  • 10: Eda z IP: 82.160.255.* (2012-10-25 15:25)

    To fajna odmiana od szarej codziennośc, przeczytałam ją dwa razy i wciąż mi mało, czekam z niecierpliwością na następne części...

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie