statystyki

Znudził mnie „House of cards”. Z reżyserem Glińskim o serialach rozmawia Robert Mazurek

autor: Robert Mazurek17.08.2018, 07:44; Aktualizacja: 17.08.2018, 07:56
Robert Gliński

Robert Glińskiźródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

- Młodzież weszła w seriale, bo one nie są zniuansowane czy pogłębione psychologicznie. Ale młodzi nie są troglodytami. Oczekują czegoś innego, są po prostu wychowani przez internet - mówi w wywiadzie dla DGP Robert Gliński, reżyser (m.in. filmów „Niedzielne igraszki” i „Cześć, Tereska” oraz serialu „Izabela”), w latach 2008–2012 rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi.

Jeszcze wczoraj seriale były kinem klasy B.

Fascynujące, jak to się zmieniło. Coraz więcej ludzi, zwłaszcza młodych, ogląda właśnie seriale.

A pan?

Ja też, tylko że nie mam telewizji, więc oglądam rzeczy ściągnięte z internetu albo wydane na płytach DVD.

DVD? Myślałem, że tylko ja z Kazikiem jesteśmy jeszcze tacy staroświeccy.

A jak pan ogląda? Po odcinku?

Nie, co najmniej kilka z rzędu.

Właśnie, teraz widzowie nie oglądają seriali po jednym odcinku, lecz po kilka. A zawsze było tak, że kiedy się miało ulubiony serial w telewizji, to się czekało na odcinek za tydzień, a kiedy pojawiły się telenowele – do następnego dnia, czasem z wypiekami na twarzy, co też będzie dalej. Teraz siadasz i oglądasz kilka odcinków. I robisz to nie wtedy, kiedy serial nadają, ale kiedy chcesz.

Mam wolny weekend, to oglądam cały sezon.


Pozostało jeszcze 91% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (1)

  • sinner(2018-08-17 14:11) Zgłoś naruszenie 10

    "Młodzież weszła w seriale, bo one nie są zniuansowane czy pogłębione psychologicznie." To polecam autorowi tych słów "The Wire" i co drugi serial HBO.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie