Patronem święta jest najwybitniejszy polski pisarz epoki odrodzenia – Jan Kochanowski. Twórca literackiej polszczyzny, któremu udało się połączyć klasyczne europejskie formy literackie z polską mową, obyczajowością i tradycją.

Termin 24 czerwca jest dodatkowo nieprzypadkowy, bowiem jest to jednocześnie data letniego przesilenia, prasłowiańskie święto miłości i twórczości, podczas którego czczono Słońce i Księżyc oraz mające moc oczyszczającą żywioły wody i ognia. Do starych tradycji Nocy Świętojańskiej, Sobótki i Kupały dołożymy nową.

Święto „Książka na św. Jana” nawiązuje do katalońskiej tradycji dawania sobie książek w święto patrona literatury. W Katalonii jest to dzień św. Jerzego, zaś w Polsce będzie dzień św. Jana – imieniny Jana Kochanowskiego, a także staropolski dzień zakochanych.

W to święto, obchodzone w Polsce od 2014 roku, włączają się co roku dziesiątki redakcji, Biblioteka Narodowa i biblioteki publiczne w całej Polsce, wydawcy, księgarze, sieć sklepów Biedronka, Świat Książki oraz Press Club Polska.

Pomysłodawca opowiada o akcji

Polskie nieczytanie stabilizuje się

Poziom czytelnictwa w Polsce jest już od 10 lat mniej więcej na poziomie niemal 40 proc. (38 proc. Polaków przeczytało co najmniej jedną książkę w 2017 r. zgodnie z badaniem Biblioteki Narodowej).

"Najnowsze badania opublikowane 15 marca [2018 r.] potwierdzają zatrzymanie trendu spadkowego, co jest dobrą wiadomością, ale oczywiście poziom 38 proc. czytających Polaków to nie jest poziom, którego byśmy oczekiwali od nas samych, od państwa, które ma aspiracje cywilizacyjne na poziomie Polski" - komentował ostatnie badania dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski, cytowany przez PAP.

Jak dodał, "podobnie ustabilizował się poziom czytelnictwa bardziej intensywnego, czyli powyżej 7 książek rocznie - to jest około 9 proc.". I dodał: "to jest grupa, która też intensywnie kupuje książki, czyta gazety papierowe, dużo częściej korzysta z internetu".

Makowski ocenia, że poziom czytelnictwa uzależniony jest od dwóch podstawowych kwestii. "Pierwsza to nasze otoczenie rodzinne. Rodziny, w których się czyta wychowują czytelników" - powiedział. I wyjaśniał: "jeżeli mamy otoczenie rodzinne nieczytające, nieczytających rodziców, nieczytające rodzeństwo, to tylko w 13 proc. będziemy czytelnikami".

Podkreślił, że "jeszcze gorzej to wygląda w przypadku grupy rówieśniczej czy grupy towarzyskiej – tylko 5 proc. czytelników będzie w otoczeniu nieczytających, co oznacza, że rodziny nieczytające w dużym stopniu wychowują tych, którzy nie czytają, a ci, którzy wychowują się w domach z książkami, widzą dorosłych, rodziców, sami będą czytać i szukać czytających znajomych".

Zdaniem Makowskiego druga kwestia najważniejsza w przypadku czytelnictwa to kojarzenie dorosłości z czytaniem książek. "Jeżeli nie widzimy dorosłych czytających, będziemy uważali, że książki są częścią edukacji, przymusu szkolnego. To jest oczywiście dobre, że w szkole czytamy wiele ważnych lektur, po które byśmy nie sięgnęli, ale też oznacza, że wraz z zakończeniem edukacji szkolnej nie będziemy sięgać po książki" - ocenił.

"Co ciekawe, najmniej czytają ci, którzy wychowali się przed 1989 r., ci wychowani przed erą internetową i przed otwartym rynkiem" - wskazał Makowski. "Starsi nieczytający w większości twierdzą, że nigdy nie czytali poza okresem szkolnym" - powiedział.

***

Symbolem Książki na św. Jana jest motyl, którego skrzydła to dwie otwarte książki, bowiem czytanie uskrzydla. Autorem projektu jest znany rysownik Edward Lutczyn.

Więcej informacji na stronie www.ksiazkanajana.pl >>

Strona wydarzenia na Facebooku >>