statystyki

Biznes to biznes. Amerykanie bez litości nawet dla sojuszników

autor: Andrzej Krajewski05.01.2018, 07:24; Aktualizacja: 05.01.2018, 09:36
Bartosz Kownacki wyraził zdumienie, kiedy podległa Pentagonowi agencja określiła, że system Patriot powinien kosztować Polskę 10,5 mld dol.

Bartosz Kownacki wyraził zdumienie, kiedy podległa Pentagonowi agencja określiła, że system Patriot powinien kosztować Polskę 10,5 mld dol.źródło: ShutterStock

Stany Zjednoczone przez dwa stulecia doskonaliły synergię między interesem narodowego kapitału a polityką zagraniczną państwa, budując tą metodą swą potęgę. Oczywistość tak oczywista, że niezauważalna jedynie w Polsce.

Rządzący Polską znów są zdziwieni tym, co ich spotyka ze strony USA. Lata lecą, trzymający władzę się zmieniają, a zdziwienie tak samo świeże. Rząd Leszka Millera był zaskoczony, że wydano 6 mld dol. na zakup 48 myśliwców F-16, a partner ociągał się z realizacją umów offsetowych, przewlekając to ostatecznie przez 12 lat. Premier Donald Tusk i minister obrony Tomasz Siemoniak z pokerową twarzą kupili zupełnie niepotrzebne polskiej armii 40 pocisków samosterujących JASSM za 250 mln dol. Po czym konsekwentnie twierdzili, iż ich nie dziwi, że za taką samą sumę Finlandia dostała od Amerykanów ponad 70 JASSM-ów. Miesiąc temu wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki wyraził zdumienie, kiedy podległa Pentagonowi Agencja Współpracy Bezpieczeństwa Obronnego (DSCA) określiła, że system obrony powietrznej oparty na rakietach Patriot powinien kosztować Polskę 10,5 mld dol. Wydaje się to ceną nieco wygórowaną, skoro za podobny kontrakt Rumunia ma zapłacić połowę mniej.

Jednak nawet suma wszystkich powyższych zdziwień nie odda zaskoczenia obozu władzy, jakie wywołał komunikat wydany przez Departament Stanu USA po tym, jak potraktowano TVN24 karą 1,4 mln zł. Obsadzona działaczami PiS Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (trudno powiedzieć, czy działając na odgórne zlecenie) ubzdurała sobie, że tak załatwi porachunki z najbardziej antyrządową telewizją. Zatem z punktu widzenia Waszyngtonu grupa anonimowych kolesi postanowiła wymusić od telewizji – należącej do amerykańskiego koncernu Scripps Networks Interactive, który wkrótce przejdzie w ręce korporacji Discovery – jakieś 400 tys. dol. To nie jest powalająca suma. Prezes Discovery Communications David M. Zaslav zapewne więcej wydaje na garnitury. Jednak są zasady, których jankesi trzymają się z żelazną konsekwencją. W interesach nie ma miejsca na sentymenty i słabości, robi się je po to, żeby maksymalizować korzyści. A ten, kto ośmiela się je Amerykanom psuć, szybko staje się dla nich śmiertelnym wrogiem.

Noga w drzwi

Problemy z Japonią zaczęto dostrzegać w Waszyngtonie pod koniec lat 30. XIX w. Dalekowschodni kraj uparcie izolował się od reszty świata, nie godząc na nawiązywanie jakichkolwiek kontaktów, nawet handlowych. Cesarze oraz rządzący w ich imieniu szogunowie bali się zachodnich mocarstw, słusznie podejrzewając, że ceną za otwarcie granic może stać się utrata suwerenności. Ich pech polegał na pojawieniu się plotki, iż w Japonii występują wielkie złoża węgla. Epoka maszyn parowych uczyniła z niego bardzo pożądane paliwo, także dla dalekomorskich okrętów. Tymczasem po aneksji Kalifornii Amerykanie bardzo mocno zainteresowali się handlem z Azją oraz rybołówstwem. Konkurując z Brytyjczykami i Francuzami, potrzebowali po drugiej stronie Pacyfiku portów, faktorii handlowych, punktów zaopatrzenia dla statków. Strategiczne położenie wsyp japońskich czyniło z nich idealną bazę wypadową dla dalszej ekspansji w głąb kontynentu azjatyckiego.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

  • Marcos(2018-01-05 20:25) Zgłoś naruszenie 911

    Niemiecka gazetka judzi na ostro

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Hiki(2018-01-07 10:36) Zgłoś naruszenie 10

    Polska przepłaca za sprzęt gdyż pilitycy to amatorzy bez podstawowej wiedzy, mający za ekspertów wojskowych pyszałków, krórzy chcą więcej i lepiej. Najlepszy przykład to radar 360° do Patriora. Po co? Przez lata sprzedawałem technikę do tzw demoludów i dobrze to poznałem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie