Zdaniem Joanny Karpińskiej z biura prasowego Forum widowisko "przeniesie publiczność do najbarwniejszego okresu polskiego jazzu". Dodaje, że pomóc w tym mają fragmenty filmów archiwalnych, zdjęcia i wizualizacje, połączone z muzyką na żywo.

"Zapowiada się muzyczna wędrówka od początków jazzu przez etap katakumbowy, założony w Łodzi pierwszy polski jazzowy zespół Melomani, Sopot Jazz Festival w 1956 r., niezapomniane Kalatówki, płytę Astigmatic, aż po skandynawską ekspansję i finalnie amerykański sukces Komedy" - mówi.

Jak informują organizatorzy widowiska jego "oprawa zbudowana jest na multimediach, trójwymiarze, mappingu i wizualizacjach". Treść stanowią projekcje, które z jednej strony przedstawiają poszczególne historie z życia Komedy i rozwoju polskiego jazzu, z drugiej zaś są impresjami na temat jego osobowości i atmosfery, jaka towarzyszyła tamtym czasom.

Krzysztof Komeda Trzciński - Litania

"Scenariusz zasadza się na konkretnych utworach, które korespondują z kolejnymi wydarzeniami oraz na wirtualnej narracji osób związanych z Komedą. W poznaniu tamtego czasu pomagają m.in. Tomasz Lach, syn Zofii Komedowej, naoczny świadek życia Krzysztofa, sama Zofia Komedowa, Roman Polański, Andrzej Wajda, Wojciech Karolak, Janusz Kondratiuk, Jerzy Skolimowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Tomasz Stańko. Wśród wypowiedzi są anegdoty i zabawne historie, ale również opowieści budujące polityczny kontekst i fenomen niezwykłej popularności jazzu w tamtym okresie" - wyjaśnia Karpińska.

Materiały archiwalne obejmują m.in. fragmenty filmów "Niewinni Czarodzieje", "Dwaj ludzie z szafą", "Rozbijemy Zabawę", wywiad z Komedą dla telewizji duńskiej, animacje Mirosława Kujewicza czy etiudy baletowe.

Gospodarzem muzycznym widowiska jest wrocławski septet jazzowy EABS – Electro Acoustic Beat Session, którego debiutancki album poświęcony jest twórczości Komedy. Na scenie wystąpią też brytyjski muzyk James Morton, Buslava, pianista Witold Janiak i lider zespołu L.Stadt - Łukasz Lach.

Krzysztof Komeda urodził się w 1931 r. w Poznaniu. Naprawdę nazywał się Krzysztof Trzciński. Pseudonim, który w końcu zastąpił jego nazwisko, przybrał ponieważ uważał, że poważnemu lekarzowi (z zawodu był laryngologiem) "nie uchodziło" granie niepoważnego i "groźnego ideologicznie" jazzu. Inna wersja głosi, że pseudonim pochodzi od dziecinnego przezwiska kolegów z podwórka.

Komeda w kraju zasłynął jako pianista i jeden z pionierów nowoczesnego jazzu w Polsce, na świecie znany jest głównie jako twórca muzyki filmowej, przede wszystkim do dzieł Romana Polańskiego. Swoją przygodę z muzyką filmową Komeda rozpoczął w 1958 roku ilustrując muzycznie dwa krótkometrażowe filmy Romana Polańskiego "Dwaj ludzie z szafą" i "Gruby i chudy". Pracował jednak także dla innych reżyserów, skomponował muzykę do "Niewinnych czarodziejów" Andrzeja Wajdy, "Bariery" Jerzego Skolimowskiego, "Do widzenia, do jutra", "Zbrodniarz i panna" Janusza Nasfetera czy "Jutro premiera" Janusza Morgensterna.

Podczas jednego z pobytów u Polańskiego w Los Angeles, Komeda wracał z zakrapianej imprezy z pisarzem Markiem Hłaską. Pianista przypadkowo został zepchnięty ze skarpy i zranił się w głowę. Stwierdzono u niego krwiaka mózgu. Krzysztof Komeda zmarł po przewiezieniu do Warszawy w 1969 r.

Tegoroczna, 22. edycja Forum Kina Europejskiego Cinergia odbędzie się w dniach 23 listopada– 2 grudnia.