statystyki

O opolskiej dobrej zmianie

autor: Andrzej Krajewski27.05.2017, 11:00
Kasia Kowalska w Opolu w 2011 roku.

Kasia Kowalska w Opolu w 2011 roku.źródło: Newspix
autor zdjęcia: DAREK MAJEWSKI

Poświęcenie Jacka Kurskiego, by przywrócić blask Krajowemu Festiwalowi Piosenki Polskiej w Opolu, zdaje się nie mieć granic. Rządowy prezes rządowej TVP, chcąc tego dopiąć, od tygodnia prowadzi szarżę, przy której legendarne boje ministra Waszczykowskiego na Malcie zaczynają blednąć. No ale cel jest szczytny, bo nie da się ukryć, że KFPP Opole od początku tego tysiąclecia dogorywał sobie cichutko.

Reklama


Dla widzów w średnim wieku festiwal był uosobieniem nudy, a dla młodych – obciachu. Przepadały za nim głównie władze lokalne, bo promował miasto, oraz piosenkarze i kabareciarze, bo dawał zarobić. Poza tym zawsze jest miło przyjechać na kilka dni do urokliwego Opola, zabawić się ze starymi znajomymi i powspominać dawne czasy, gdy jedna noc kabaretowa stawiała na baczność całe kierownictwo Komitetu Centralnego. Zaś po obejrzeniu występu kabaretu Tey lub Jana Pietrzaka I sekretarz nie mógł zasnąć bez zażycia waleriany, popitej dużą ilością wódki. Była to piękna dekada, kiedy Radiokomitetem kierował Maciej Szczepański, zwany pieszczotliwie przez kolegów „Krwawym Maćkiem”, co brało się stąd, że gdy jakiś ówczesny celebryta w ocenie Szczepańskiego odchylił się nazbyt od linii politycznej partii, to prezes dbał, by została z niego mokra plama. Robił to z gorliwością trudną do przebicia. Nawet wysoko postawieni partyjni notable czasami miewali wrażenie, że „Krwawy Maciek” przegina. W maju 1973 r. wywalił z gmachu przy Woronicza prowadzącą „Wielką grę” Joannę Rostocką. Popularną prezenterkę zwolnił natychmiast po zakończeniu kolejnego z niedzielnych odcinków teleturnieju, bo na jej szyi zauważył krzyżyk.

„Dostałem ten krzyżyk. Jest to wisiorek, w którego kształcie na siłę można się dopatrywać podobieństwa do krzyżyka” – zapisał w dzienniku członek KC Mieczysław F. Rakowski. Następnie przedmiot ów zaprezentował Szczepańskiemu z pytaniem, co to jest. Ten opowiedział, że nie wie, ale wisiorek wkurzył partyjny aktyw. „To parszywe bydlę! Aktyw! Już widzę ten partyjny aktyw. Powstał tylko w jego wyobraźni. Szczepański jest jednym z klasycznych typów, którzy mają w d... jakąkolwiek ideologię. Ich ideologią jest forsa, stanowiska, baby, samochód, słowem – pełnia życia” – irytował się zazdrosny Rakowski. Nadgorliwość „Krwawego Maćka” mogła razić, ale szef Radiokomitetu znakomicie znał się na robieniu propagandy sukcesu. Poza tym, gdy zaczynał się festiwal w Opolu, to żyła nim cała Polska. To, że artyści szczerze Szczepańskiego nienawidzili i w końcu ochrzcili „Kieszonkowym Himmlerogoebbelsem”, stanowiło uboczny koszt sukcesu. A potem nadeszły ponure lata 80., nowa ekipa posadziła Szczepańskiego w więzieniu za defraudowanie państwowych funduszy i już nikt nie robił takich festiwali. Nawet po upadku komuny Opole nie odzyskało swego blasku. Aż nadeszła w mediach (obecnie z przyzwyczajenia zwanych publicznymi) dobra zmiana z twarzą Jacka Kurskiego. Jego determinacja, by Opolem już nie kilka dni, ale tygodniami, a nawet miesiącami żyła cała Polska, zasługuje na najwyższy szacunek. Prezes TVP wykazał się przy tym talentami przenikliwego psychologa i obrotnego menedżera, a nawet doświadczonego lekarza.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS

Reklama

Komentarze (5)

  • na szczęście PO już nie rządzi(2017-05-28 09:36) Zgłoś naruszenie 1826

    Opole to pokaz bełkotu opozycji. Skoro jest dyktatura jak by chcieli, to by państwo artyści sznureczkiem stali przed sceną od odśpiewania swoich piosenek. Tutaj kontestują, maszerują, protestują i nikt im tego nie zabrania. Nawet opluwając TVP zostają od razu bohaterami TVN. Jeszcze za rządów PO, nie mieli takiej możliwości. Ktoś kto krytykował PO nie miał możliwości pokazania się gdziekolwiek, bo wszystkie media były albo PO-wskie albo niemieckie, czyli wspierające PO.

    Odpowiedz
  • rebeca(2017-05-28 17:28) Zgłoś naruszenie 1618

    A ja zbojkotuje tych artystów, którzy zbojkotowali mnie - widza opolskiego festiwalu. Nie kupię ich płyt, nie pójdę na ich koncert.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-05-27 23:43) Zgłoś naruszenie 92

    O Szczepańskim krążą mity, jako o "Dobrym Panu", za czasów którego w telewizji było wszystko, a wszyscy byli zadowoleni. Po czasach które nastały potem, gdy rozważano poważnie pozostawienie jednego programu i sprzedaży wszystkiego co się da, za 10-20 lat to samo będą mówi o Kurskim.

    Odpowiedz
  • CyklonB(2017-05-30 12:48) Zgłoś naruszenie 48

    Z czego teraz te nasze artychy śpiewające w narzeczu polin zapłacą haracz nadzorowi w Los Angeles - dawniej Moskwa to by zrozumiała a teraz co to będzie bez zarobku w Opolu; aj-waj / aj-waaaj

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Reklama